Jacht to nie inwestycja — to koszt przyjemności. Im wcześniej to przyjmiesz, tym mądrzej kupujesz. Z mojego doświadczenia jacht motorowy traci średnio około 35% wartości w pierwszych sześciu latach, a największy spadek przypada na pierwsze 2–3 lata, dokładnie tak jak przy samochodach premium.
Pierwszy właściciel płaci za nowość. Drugi — za rozsądek.
Dlaczego spadek jest tak szybki na początku
Nowy jacht „schodzi z salonu" w momencie wodowania. Dochodzą koszty pierwszych przeglądów, ewentualne usterki wieku dziecięcego i fakt, że kolejny kupujący wie, że kupuje już jednostkę używaną. Po 5–6 latach krzywa się wypłaszcza — jacht zadbany, z udokumentowaną historią serwisową, traci wolniej.
Jak to wykorzystać przy zakupie
- Kupuj 3–5-letni — największa deprecjacja jest już za poprzednim właścicielem, a jednostka wciąż nowoczesna.
- Sprawdzaj historię serwisową — to ona broni wartości przy odsprzedaży.
- Wybieraj modele o płynnym rynku wtórnym — niektóre stocznie trzymają wartość lepiej.
- Rób inspekcję przedzakupową — koszt inspekcji jest ułamkiem potencjalnej straty.
Rok kupującego
W okresach korekty rynkowej deprecjacja działa na Twoją korzyść — to wtedy pojawiają się najlepsze okazje na rynku wtórnym. Więcej o tym piszę regularnie; bieżące analizy rynku znajdziesz też na tomaszwrzesinski.com.
tomaszwrzesinski.com · W Yachts · YouTube